Wysłannicy piekieł… Czyli jak walczyć z komarami !

komaryWeekend w słonecznych krajach południa Europy, czyste powietrze, otwarte zimne piwo, dobre towarzystwo… Co może w takiej scenerii skutecznie zepsuć dobry humor do tego stopnia, że zaczyna nas nachodzić chęć mordu?

 

Oczywiście może to być chłodnia bądź auto przewożące trzodę, które jak na złość zaparkowało obok nas i napierdala bądź cuchnie cały boży dzień.  Ale jest coś, co jest gorsze od tych dwóch rzeczy naraz, mianowicie komary – latające małe sępy, które do spółki z ZUS-em, pracodawcą i policją wypijają z nas naszą krwawicę.

4cdff10d11ff3bbc7ad308a745710e29

Żeby to jeszcze tylko upiły tę kropelkę naszej krwi, ale to by było za piękne! Bóg lub jak kto woli Darwinowska Ewolucja doszedł do wniosku, iż to za mało. Gratis dostajemy mały bąbelek, który nie dość, że nieestetycznie wygląda, dodatkowo swędzi. W niektórych wypadkach do tego stopnia, iż nie nadążamy z drapaniem, aby choć trochę sobie ulżyć w cierpieniu, W konsekwencji tego zaczynamy marzyć, aby z dupy wyrosła nam trzecia ręka…

 

Sam pamiętam pierwszy weekend spędzony w Suzzara (Włochy) na strefie przemysłowej okolonej kanałami. Cały dzień beztroskiego słoneczka, ogólnego lenistwa i ochlejstwa.  I tak aż do zmierzchu, gdy z czeluści piekieł wyleciały w szyku bojowym te małe cholerne messerschmitty. Leżąc na łóżku, usłyszałem warkot ich silników pikujących w moją stronę, po chwili pierwsze ukłucie, potem drugie i trzecie…  W końcu ze wścieklizną w oczach i gazetą w ręku rozpocząłem kontratak, wytłukłem chyba całą rodzinę wraz z krewnymi, którzy ich odwiedzali, i nastała cisza. Zrelaksowany ległem z powrotem na materac i oddałem się błogiemu lenistwu.

c6d3718550_ja_wam_kurwa_dam_

Ale to nie koniec całej akcji, widocznie jakiś feldmarszałek tego cholernego luftwaffen  ̶ komaren opracował nowy plan swojego ataku: teraz messerschmitty podlatywały, warcząc na odległość około metra, po czym wyłączały silniki i resztę trasy w moim kierunku pokonywały, jak mi się zdaje, lotem szybowcowym bądź pieszo.

 

I znów, odgrażając się śmiercią w męczarniach wszystkim z rodziny oraz znajomym do siódmego pokolenia, rozpocząłem kontratak przy użyciu nalotów gazetowych.

 

Ta sytuacja skłoniła mnie do użycia ludzkiej przewagi czyli mózgu. Wiedząc, iż sam bawiąc się w chemika, mogę sobie zaszkodzić, uderzyłem w stronę kapitalistów, bo jak wiadomo, jeśli na czymś można zarobić, to już ktoś coś takiego produkuje. Większość ustrojstw przeciw komarom produkowana jest jednak do użytku domowego, a zostawianie przetwornicy na całą noc niespecjalnie mi się uśmiecha. Na szczęście w erze swobodnych granic i coraz większej popularności wakacji na własną rękę powstała luka, w której producenci szybko się odnaleźli.

 

Poniżej trzy przykłady produktów, które mogą się przydać w walce z komarzymi wysłannikami piekieł:

i-mugga-srodek-na-komary-spray

1.Płyny/spreje – generalnie fajna sprawa na wycieczce, ale już nie specjalnie, jeśli chodzi o kabinę; wypryskanie się tymi specyfikami działa do max 8 h, po czym należy dokładnie wyszorować miejsca na ciele, gdzie się ów specyfik użyło.

button(1)

 

 


2.Elektrofumigator pod zapalniczkę – super urządzenie, bezproblemowo do nabycia w Włoszech, w naszym kraju przez internet; działa na takiej samej zasadzie jak zwykłe domowe odstraszacze, po prostu wymienia się płytki nasączone środkiem, którego zapachu komary nie znoszą; w wyniku podgrzania przez metalową płytkę opary zaczynają się roznosić w kabinie (dla ludzi jest to niewyczuwalna woń). Koszt około 8 Euro + 4 Euro za 10 wkładów, (jeden wkład 12 h działania).

 


3.Elektrofumigator Turystyczny Bros – wedle mojej oceny najli-bros-elektro-turystyczny-wklad-na-komaryepsze urządzenie w całym tym zestawieniu; zasilanie to dwie baterie AA (zwykłe paluszki), wkład wystarcza na 480 h (około 60 nocy); mały, poręczny, przenośny, ekonomiczny to jego największe zalety; w końcu można spokojnie siedzieć na zewnątrz kabiny i nie obawiać się komarów. Koszt: 25 zł (urządzenie z wkładem i bateriami), koszt samego wkładu to 16zł (w komplecie zestaw baterii na wymianę).

button(1)

One Response

POST REPLY