O czym jest ten blog ?

Blog DriverWorkOut w założeniu miał być profesjonalnym blogiem o pracy kierowcy ciężarówki i jego podróżach po Europie. Ale żeby być szczerym ile można pisać o tachografie, czasach pracy, piciu w weekendy, wynagrodzeniach czy szefach….

W sumie z dziesięć postów i temat wyczerpany, dlatego oczywiście poza treścią merytoryczną postanowiłem przedstawiać na tym blogu swój światopogląd.

Bez owijania w bawełnę nie jest to typowy grzeczny blog, pomimo szerokiego arsenału humoru, to jednak nieraz moje teorie czy punkty widzenia są dość… Jakby to powiedzieć kontrowersyjne i na pewno sporej grupie osób nie przypadną do gustu dodatkowo spora cześć zamieszczanych tu wywodów na pewno nie nadaje się dla nieletnich.

Podsumowując:  ,,Dziwki, wóda, koks, tajski boks to wszystko tu znajdziecie…”

Kim jestem ?

Nazywam się Adrian Sobczak

Obecnie jestem przed trzydziestką, i chociaż mam 25 lat to już zaczynam panikować z powodu konieczności dorośnięcia. Obecną moją linią obrony jest posiadanie kompleksu Piotrusia Pana i chociaż mam 187cm wzrostu jestem uświadomiony, iż posiadam również kompleks Napoleona…

Co jest oczywistą fikcją i próbą wytłumaczenia mojego chamstwa, woli bycia numerem jeden i dziecinności, to jak z dysleksją, kiedyś był pas i ciężka praca, dzisiaj mówimy że mamy dysleksję i można mieć jak to mówią ,,wyjebane”.

Pomijając moje urojenia i wracając do tematu bloga, jestem aktualnie kierowcą samochodu ciężarowego w ruchu międzynarodowym (na umowie to brzmiało lepiej….). Ponadto sam tytułuje siebie Fotografem, Wizjonerem, Geopolitykiem oraz Blogerem, ale żeby nie zanudzać i jednocześnie kończyć te wypociny zaznaczę przebieg kariery aby uwidocznić stan (lub brak) wiedzy…

Moja kariera wyglądała następująco:

– Laweta na Busie  (w trakcie robienia prawka)

– Chłodnia Solówka 4 mc (Iveco Eurocargo)

– Auto-Transporter 9 mc (Mercedes-Actros MP2)

– Plandeka 14 mc (Mercedes-Actros MP3 i 4)

– Auto transporter od czerwca 2015 do dziś  (Renault Premium 420 Dxi)

PS:  Za szkody w psychice wynikłe z czytania tego bloga nie odpowiadam…